Kowboj z 8b

Administrator GN   22 maja 2026   Możliwość komentowania Kowboj z 8b została wyłączona

Witold Wróbel, uczeń klasy 8b, od trzech lat z pasją trenuje jazdę konną w stylu western w RS Ranch Grojec. Dzięki swojej systematycznej pracy, zaangażowaniu i talentowi odnosi liczne sukcesy na zawodach jeździeckich w całej Polsce.

Wśród jego największych osiągnięć znajdują się dwukrotnie zdobyte tytuły Mistrza Polski w kategoriach Race Youth oraz Team Youth. To ogromny sukces, który jest dowodem wytrwałości, sportowego ducha i wysokich umiejętności naszego ucznia.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Witoldem, w którym opowiada o swojej niezwykłej pasji, treningach, zawodach, pracy z końmi oraz o tym, jak to jest zostać prawdziwym „cowbojem”. Dowiecie się także, na czym polega łapanie cielaczków na lasso i jakie marzenia ma młody mistrz Polski.

  1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z jazdą konną w stylu western?

Tak naprawdę to mój brat jako pierwszy zapisał się na naukę jazdy na RS Ranch w Grojcu. Po kilku miesiącach ja też postanowiłem spróbować i okazało się, że to jednak ja zostałem na dłużej.

  1. Dlaczego wybrałeś właśnie styl western, a nie inne rodzaje jazdy konnej?

Szczerze mówiąc decydując się na rozpoczęcie nauki nie zastanawiałem się nad tym – niewiele wiedziałem o stylach i różnicach między nimi. Jednak bardzo szybko zrozumiałem, że to jest właśnie to, w czym się odnalazłem i nie chciałbym próbować niczego innego.

  1. Co najbardziej podoba Ci się w byciu kowbojem?

Klimat westernowy, w którym wszyscy traktują się po partnersku, jest fajna atmosfera. Na RS Ranch czuję się jak w rodzinie – kiedy zaczynałem starty w zawodach, otrzymałem od wszystkich ogromne wsparcie i dostaję je do dziś. Poza tym western to naprawdę ekscytujące konkurencje, wymagające umiejętności, precyzji, wyczucia, które nawiązują do prawdziwej pracy na amerykańskich ranczach.

  1. Od ilu lat trenujesz i jak często odbywają się Twoje treningi?

Zacząłem trenować w październiku 2023. Początkowo trenowałem 1-2 razy w tygodniu, jednak w sezonie startów w zawodach, czyli od maja do września, trenuję czasem 3 – 4 razy w tygodniu.

  1. Jak wygląda typowy trening w RS Ranch Grojec?

Dla niektórych może to być zaskoczeniem, ale to nie jest tak, że przyjeżdżam na stajnię, a koń gotowy na mnie czeka. Trening to nie tylko sama jazda, ale przygotowanie konia, sprzętu, osiodłanie, a po wszystkim rozebranie go. Tak naprawdę już wtedy zaczyna się praca z koniem i ten proces to zawsze wstęp do tego, co zadzieje się potem na treningu. Dlatego na stajni należy być przynajmniej pół godziny przez godziną treningu. Same treningi też bywają różne – od wyjazdów w teren, przez jazdy rekreacyjne na ujeżdżalni, po treningi stricte sportowe. Ja uczestniczę głównie w treningach sportowych, na których pod okiem trenera, Szymona Wierzchosławskiego, uczę się nowych umiejętności i doskonale technikę, co wykorzystuję potem na zawodach.

  1. Czego najtrudniej było nauczyć się na początku?

Pamiętam że na pierwszych treningach największym wyzwaniem było da mnie… utrzymanie równowagi na koniu.

  1. Na czym polega łapanie cielaczków na lasso i czy trudno opanować tę umiejętność?

Tutaj trzeba opanować dwie rzeczy: przede wszystkim samą technikę zarzucania lassa (z ziemi), a następnie zrobienie tego z konia, i to w galopie. Ale również takie szkolenia prowadzone są przez trenera Szymona na RS Ranch. Do treningów używa się sztucznego cielaka ciągnionego quadem, jednak ja trenuję to intensywnie już od tamtego roku i mam ogromną nadzieję wystartować już niedługo w zawodach z prawdziwymi cielakami.

  1. Czy podczas zawodów trzeba się wykazać się bardziej szybkością, czy precyzją?

Konkurencje Polish Cowboy Race, w których startuję, skupiają się zarówno na jednym, jak i drugim. W konkursach „Race” liczy się bardziej szybkość, konkurencje „Trail” nastawione są na precyzję. Są też konkursy „Team”, w których dodatkowo ocenia się umiejętność współpracy dwojga jeźdźców.

  1. Jakie były Twoje największe sukcesy i osiągnięcia sportowe?

Zdecydowanie moimi największymi sukcesami są wywalczone na ostatnich Mistrzostwach Polski tytuły Mistrza Polski w kategorii Cowboy Race oraz Mistrza Polski w kategorii Team Cowboy Race (w klasie Youth). Jestem też Mistrzem Małopolski w kategorii Trail oraz Wicemistrzem Małopolski w konkurencji Cowboy Mounted Shooting – czyli strzelaniu z rewolweru do celów w trakcie jazdy galopem.

  1. Co czułeś, gdy zdobyłeś tytuł Mistrza Polski?

Ogromną radość, ale w pierwszej chwili w ogóle to do mnie nie docierało.

  1. Czy pamiętasz swoje pierwsze zawody? Jak je wspominasz?

Tak, to były zawody w Chudowie w lipcu 2024. Bardzo się stresowałem, zająłem dwa piąte miejsca, ale już wtedy bardzo spodobał mi się klimat tych zawodów i wiedziałem, że chcę więcej. Dostałem ogromne wsparcie od całej ekipy RS Ranch, poznałem świetnych ludzi i tak jest do dziś.

  1. Ile czasu poświęcasz na treningi i przygotowanie do zawodów?

W sezonie to jest kilka treningów w tygodniu.

  1. Czy jazda konna zmieniła coś w Twoim charakterze lub codziennym życiu?

Zdecydowanie. Przede wszystkim nauczyłam się jak zachowywać spokój w sytuacjach stresowych, jak przełamywać własne granice i jak sobie radzić z przegranymi – wracać do gry i wygrywać. To na zawodach, natomiast sam czas, który spędzam na stajni daje mi bardzo dużo – to zarówno nauka praktycznych umiejętności, jak i szkoła charakteru.

  1. Jak reagują koledzy i koleżanki gdy słyszą o Twojej pasji?

Tak naprawdę nieczęsto o tym rozmawiam. Niestety jazda konna większości ludzi kojarzy się ze stylem klasycznym albo hobby horsingiem i mało kto wie, na czym polega western. Ale moi bliscy znajomi, którzy wiedzą, co robię, bardzo fajnie do tego podchodzą.

  1. Czy miałeś kiedyś chwilę zwątpienia lub trudny moment w treningach? Jak sobie z tym poradziłeś?

Oczywiście! Każdy trening to emocje, to pokonywanie samego siebie i nieraz, gdy coś mi nie wychodzi, mam ochotę tym wszystkim rzucić. Na szczęście mój trener doskonale wie, że takie chwile to normalny element treningu i pozwala mi na nie. Kiedy gorsza chwila mija, wracam do pracy i najczęściej udaje mi się to, czego wcześniej nie potrafiłem.

  1. Jakie cechy powinien mieć dobry zawodnik stylu western?

W westernie najważniejsza jest precyzja i doskonała współpraca z koniem. Wiele wykonywanych zadań wymaga użycia rąk, więc wodze trzyma się jedną ręką lub w ogóle (np. przy zarzucaniu lassa) – wtedy komunikujemy się z koniem za pomocą nóg i innych sygnałów. Dlatego to wyczucie jest najważniejsze.

  1. Czy masz swojego ulubionego konia? Co sprawia, że jest wyjątkowy?

W RS Ranch mam możliwość trenować na bardzo wielu różnych koniach, ale oczywiście każdy ma swojego ulubionego. Mój faworyt to Rock – to z nim czuję, że współpracuje mi się najlepiej i mam wrażenie, że najlepiej się rozumiemy. Ale tak naprawdę każdy koń ma swoje zalety i jazda na różnych powoduje, że trening jest bardziej wszechstronny.

  1. Jakie są Twoje marzenia i plany związane z tym sportem?

Bardzo chciałbym zdobywać kolejne tytuły w Polish Cowboy Race, kiedyś wystartować w konkurencjach rodeo, a prywatnie – założyć własne ranczo. Na pewno przyszłość wiążę w końmi.

  1. Czy chciałbyś w przyszłości zostać zawodowym zawodnikiem lub trenerem?

Oczywiście! To jest mój cel.

  1. Co powiedziałbyś osobom, które chciałyby rozpocząć swoją przygodę z jazdą westernową?

Zapraszam na RS Ranch. Naprawdę każdy może spróbować i nie ma się nad czym zastanawiać. Tylko uważajcie – to wciąga!

 

Serdecznie gratulujemy Witoldowi dotychczasowych osiągnięć i życzymy kolejnych sukcesów oraz spełnienia sportowych marzeń!